| MSPO Kielce 2010 |
|
|
|
|
![]()
Tegoroczna edycja targów kieleckich, mimo problemów sektora zbrojeniowego i cięcia budżetów obronnych wielu państw, zaimponowała rozmachem. Organizatorzy nie przeliczyli się – dopisali zarówno wystawcy jak i zwiedzający. Najważniejszym gościem był z pewnością Prezydent RP Bronisław Komorowski. Na XVIII MSPO prezentowało swoje osiągnięcia prawie 360 wystawców oraz jednostki wojskowe. Kielecki Salon wyraźnie dominuje nad podobnymi przedsięwzięciami w naszej części Europy. Wystawcy mogli wykorzystać zarówno odbudowaną halę, która spaliła się w ubiegłym roku, jak nowy, imponujący obiekt łączący wcześniej istniejące hale. Nowa hala jest w pełni zelektronizowana, ma znakomitą akustykę i w przyszłości ma służyć nie tylko imprezom targowym, ale też wydarzeniom artystycznym. Wśród tegorocznych wystawców nie zabrakło przedstawicieli największych koncernów, z BAE Systems, Boeingiem, MBDA, Raytheonem czy Elbit Systems, ale również przedsiębiorstw z takich państw, jak Brunei lub Algieria. Łącznie na targach reprezentowały się co najmniej 24 państwa. Obecne były także wszystkie istotne podmioty polskiego rynku zbrojeniowego, z Grupą Bumar i liderem przedsiębiorstw prywatnych – WB Electronics. Wystawę narodową zorganizowała Wielka Brytania. Jej stoiska zajmowały 500 m2. W ten sposób Brytyjczycy dołączyły do Niemiec, Francji, Izraela, Szwecji i państw Grupy Wyszehradzkiej, które specjalnie zaznaczyły swoją obecność na MSPO w poprzednich latach. Na Salon przybyło przeszło 20 oficjalnych delegacji, w tym 6 na czele z ministrami obrony (Bułgaria, Estonia, Litwa, Ukraina, Gruzja i Peru). Kolejnym trzem będą przewodniczyli podsekretarze stanu. Mimo dotkliwych cięć budżetowych, nie zabrakło ciekawych prezentacji nowych typów uzbrojenia i wyposażenia. Prawdziwym hitem okazał się demonstrator uniwersalnej platformy bojowej, która ma szansę stać się protoplastą całej palety pojazdów Wojska Polskiego w drugiej dekadzie XXI wieku. Był on już kompletny i wjechał na teren wystawy o własnych siłach. Tę samą halę, co rok temu zajęła Grupa Bumar. Specjalna prezentacja koncernu dotyczyć będzie systemu obrony powietrznej Tarcza Polski. Porozumienie o współpracy w jej budowie podpisze kilka najważniejszych przedsiębiorstw w branży. Ważnym wydarzeniem było też nadanie imienia nowej platformie bojowej – w obecności Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego nadano jej nazwę Anders. Prezentację sprzętu Wojsk Lądowych zorganizowali żołnierze 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej. W czasie MSPO pokazali działanie plutonu w zasadzce, śmigłowce Mi-24, wykonujące zadanie wsparcia ogniowego zaatakowanego patrolu, ewakuację rannego żołnierza za pomocą śmigłowca Mi-17 oraz rozpoznanie zagrożeń minowych rejonu zasadzki. Po raz pierwszy na MSPO gościł Wisport, działający na cywilnym rynku wyposażenia turystycznego, wyspecjalizowany w produkcji plecaków i śpiworów. W jego kieleckiej ofercie znalazły się jednak modele dla wojska, w tym wzór zaprojektowany dla komandosów polskiej jednostki specjalnej. Wojska specjalne charakteryzują się elastycznym zaspokajaniem potrzeb żołnierzy i gdy trzeba, sięganiem po wyroby wyspecjalizowanych przedsiębiorstw, działających przede wszystkim na rynku cywilnym. Dzięki temu komandosi nie usatysfakcjonowani plecakami, znajdującymi się w wyposażeniu wojska – a są to zasobniki piechoty górskiej, krytykowane za niską trwałość – mają swobodę pozyskiwania modeli, spełniających ich wymagania. Na takie zapotrzebowanie, wyrażone przez jedną z polskich formacji specjalnych, odpowiedział Wisport, przygotowując plecak, zgodny z wytycznymi jego docelowych użytkowników. W kolekcji spółki nosi on nazwę Wildcat. Jego nominalna pojemność wynosi 55 litrów, ale z dwoma dodatkowymi kieszeniami, mieszącymi po 9 litrów zawartości i wysuniętym kominem, zmieści znacznie więcej. Oparto go na konstrukcji typowej dla plecaków trekkingowych, wykorzystującej wór dwukomorowy, uszyty z tkaniny Cordura serii 1000, kryty odpinaną klapą. Plecak jest zaopatrzony w wygodny system nośny (FAS Plus Ergonomic – najbardziej zaawansowany w ofercie Wisportu), zapewniający pełną, płynną regulacją dopasowania do budowy ciała, z szerokim pasem biodrowym. Jednocześnie zawarto w nim szereg detali, uwzględniających jego militarne przeznaczenie. Przykłady takich rozwiązań to demontowane mocowanie hełmu, klamry szybkiego zrzutu plecaka, obszycie taśmami do montażu kieszeni systemu modułowego i możliwość mocowania plecaka na zewnątrz pojazdu. Tradycyjnie największym stoiskiem kieleckich targów jest wystawa Sił Zbrojnych RP. W tym roku organizowana była przez Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych przy współudziale Wojsk Lądowych i Żandarmerii Wojskowej. Jej hasło przewodnie to Nowe standardy w profesjonalnej armii. Jak co roku mogliśmy zobaczyć dobrze wszystkim znane wyposażenie. Zobaczyć można było drużynę zmechanizowaną wraz z KTO Rosomak (głównym użytkownikiem jest 17 Wielkopolska Brygada Zmechanizowana jednak wozy tego typu używane są również w wielu innych jednostkach podczas szkoleń przygotowujących do misji w Afganistanie). Ciekawostką był zmodernizowany wóz rozpoznania skażeń BRDM-2RSM. Wojska artylerii prezentowały seryjne 122mm wyrzutnie rakietowe WR-40 Langusta (obecnie w wyposażeniu 5. pułku artylerii oraz 1. Brygady Artylerii) oraz radiolokacyjny zestaw rozpoznania artyleryjskiego Liwiec (w wyposażeniu 1. Brygady Artylerii). Wojska obrony przeciwlotniczej pokazały zmodernizowany przeciwlotniczy zestaw rakietowy Osa-P, zmodernizowany zestaw artyleryjsko-rakietowy ZSU-23-4MP Biała (mi. w wyposażeniu 10 Brygady Kawalerii Pancernej), dobrze znany lekki zestaw artyleryjsko-rakietowy ZUR-23-2 oraz jedyny egzemplarz przeciwlotniczego zestawu rakietowego Loara. Wystawę uzupełniła stacja radiolokacyjna NUR-22, wóz dowodzenia ZWD-10R Łowcza-3KS oraz WD-2001 Rega-1. Po raz pierwszy publicznie prezentowana była Aparatownia Radioodbiorcza UKF ARO-UZ. Wojska aeromobilne zapoznały oglądających targi z Taktycznym Zespołem Kontroli Obszaru Powietrznego. Ponadto zobaczyć można było zdalnie sterowany pojazd rozminowania Inspector, robot Expert, zestaw do pobierania próbek skażonych MZPP-1, Mobilny Moduł Stanowiska Dowodzenia MMSD, Ruchomy Węzeł Łączności, radiostacje różnych typów. Wojska odpowiedzialne za logistykę zaprezentowały samochody ciężarowe w tym Jelcz 862 wyposażony w żuraw Hiab, oraz zestaw niskopodwoziowy z ciągnikiem Iveco Trakker oraz elementy zabezpieczenia materiałowego, technicznego i infrastruktury takie jak: kontenerowe kasyno polowe, kontenerowy zbiornik na wodę, kontenery mieszkalne i sanitarne, warsztat remontu sprzętu uzbrojenia, skonteneryzowany moduł zabezpieczenia technicznego obejmujący: warsztat remontowy, magazyn techniczny i agregat prądotwórczy. Żandarmeria wojskowa zaprezentowała pojazdy interwencyjno-patrolowe Dzik-2 oraz HMMWV oraz wóz dowodzenia Łoś zaś Inspektorat Wojskowej Służby Zdrowia pokazał wozy sanitarne (mi. KTO Rosomak-WEM w wersji Afgańskiej). Na wystawie nie zabrakło nawet pokazu umundurowania (zorganizowanego przez Wojskowy Ośrodek Badawczo-Wdrożeniowy Służby Mundurowej) oraz produktów żywieniowych oraz związanego z nimi sprzętu (Wojskowy Ośrodek Badawczo-Wdrożeniowy Służby Żywnościowej). MSPO jest zawsze miejscem publicznych premier nowego wyposażenia osobistego Wojska Polskiego. Tegorocznym przykładem tej tradycji było m.in. zmodernizowane ubranie ochronne z membraną paroprzepuszczalną Gore-tex, eksponowane na stoisku W. L. Gore & Associates. Nowe ubranie ochronne z membraną Gore-Tex jest rozwinięciem obecnie używanego zestawu. Zostało wzbogacone o tak użyteczne rozwiązania, jak otwory wentylacyjne pod pachami Ubranie ochronne wz. 128 było przedstawiane w mediach niemal jako synonim nowoczesnego wizerunku polskiego żołnierza. Istotnie, dzięki wykorzystaniu w nim technologii wodoszczelnych, oddychających membran Gore-Tex, w stosunku do ubiorów poprzednich generacji, było przełomem. Jednak daleko mu do doskonałości, co nie jest odkryciem dla nikogo, kto jest zaznajomiony z odzieżą tego typu, obecną chociażby na rynku cywilnym. Dlatego szczęśliwie uległo wreszcie udoskonaleniu. Z poprawkami, jakie w nim wprowadzono, mogą zapoznać się zwiedzający kieleckie stoisko W. L. Gore & Associates. Najważniejszą modyfikacją są otwory wentylacyjne pod pachami – obowiązkowy detal konstrukcji odzieży z membraną. Zamykane są nowoczesnymi, bo bryzgoszczelnymi zamkami błyskawicznymi. Spinają one również nogawki spodni, na całej ich długości, co jest praktycznym rozwiązaniem, bo pozwala założyć spodnie, bez konieczności zdejmowania butów. Taki sam ekspres zapina otwór przelotowy na wysokości klatki piersiowej w kurtce, przez który użytkownik ubrania uzyskuje dostęp do kieszeni nowej kurtki polarowej, która jest jednocześnie ocieplaczem do ubrania ochronnego. Nowy ubranie wykonano według koncepcji Performance Zone, opracowanej w W. L. Gore. Zakłada ona wykorzystanie w jednym ubiorze różnych wersji tkaniny, laminatu z membraną, w zależności od tego, jak dany fragment ubioru zachowuje się w trakcie noszenia. Miejsca najbardziej narażone na przetarcie i rozdarcie – czyli okrywające łokcie, kolana, barki – są wykonane z mocniejszego wariantu trójlaminatu (gramatura 170 g/m2). Pozostałe obszary są pokryte bardziej oddychającym i nieco delikatniejszym dwu i pół laminatem z membraną Gore-Tex. Kaptur jest uszyty z jeszcze jednej wersji tkaniny, cieńszej i bardzo miękkiej. Dzięki nowym rozwiązaniom, ubranie ochronne zdecydowanie zyskało na funkcjonalności. Jest przede wszystkim lżejsze. Zbliżyło swoją postać do odpowiedników obecnych np. w armii amerykańskiej i na rynku cywilnym. Niemniej jednak w obszarze konstrukcji i paru istotnych detali, wciąż nie jest tak nowoczesny, jaki mógłby być. Ale z pewnością jest krokiem we właściwym kierunku, za co jego twórcom należą się słowa uznania. Na MSPO na stoisku Grupy STAG po raz pierwszy zaprezentowano publicznie w Polsce izraelską broń produkowaną przez IWI – karabinki Tavor i X95, karabin wyborowy Galil Sniper oraz karabinek maszynowy Negev. W Kielcach pokazano większość z oferty broni strzeleckiej z Israel Weapon Industries – od małogabarytowych pistoletów maszynowych Mini UZI, przez konstrukcje modułowe X95 SMG/Carbine i karabinki automatyczne Tavor TAR-21, do karabinków maszynowych Negev i karabinów wyborowych Galil Sniper. X95 jest jednym z najbardziej dopracowanych – pod względem funkcjonalności i ergonomii – systemów broni w układzie bezkolbowym. Modułowa konstrukcja pozwala na stworzenie – na bazie wspólnej komory zamkowej, przez wymianę lufy i zespołu ruchomego – pistoletu maszynowego do amunicji 9 mm x 19, jak również subkarabinka strzelającego nabojem 5,56 mm x 45. Dodatkowo w Polsce znalazła się odmiana 9-mm X95 SMG z lufą ze zintegrowanym tłumikiem dźwięku. Grupa STAG zadecydowała się zaprezentować w Kielcach 5,56-mm karabinek Tavor w odmianie wyborowej STAR-21 z dłuższą 460-mm lufą i celownikiem optycznym LEI 4x21. Tavor – głównie w podstawowej odmianie TAR-21 – trafił poza armią izraelską, również w ręce indyjskich komandosów. Największym odbiorcą zagranicznym jest Tajlandia, ponadto w mniejszej liczbie Tavor trafił do Gruzji, Turcji, Czadu, Azerbejdżanu, Gwatemali i Kolumbii. Izraelska broń była wcześniej testowana w wybranych jednostkach w Polsce przez kilkanaście miesięcy i – celowo, jak twierdzą przedstawiciele Grupy STAG – nie była przez ten czas specjalnie czyszczona, aby sprawdzić jej niezawodność. Na tegorocznych targach można było obejrzeć różne wersje transporterów KTO Rosomak. Najnowocześniejszy wóz wojsk lądowych ciągle jest rozwijany i unowocześniany, by sprostać wymaganiom użytkownika. Na zorganizowanej przez Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych, przy udziale Wojsk Lądowych i Żandarmerii Wojskowej, wystawie Sił Zbrojnych RP, zaprezentowano najnowsze wyposażenie dla Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie. Wśród eksponatów znalazł się Rosomak-M1M. To wariant bojowy pojazdu z wieżą Hitfist-30P, wyposażony we wzmocniony pancerz dodatkowy (od niedawna polskiej produkcji), zestaw ekranów RPGNet firmy Qinetiq oraz nowy, piaskowy kamuflaż. Nowością targów był analogicznie wyposażony Rosomak-WEM, czyli wariant ewakuacji medycznej. Podobnie jak wersja bojowa, otrzymał on wzmocnione opancerzenie oraz zestaw ekranów, chroniących przed pociskami z granatników RPG-7. Rosomak królował również na stoisku WZM Siemianowice Śląskie. Zaprezentowano wóz, na którym zademonstrowano propozycje rozwiązań, jakie mogły by się znaleźć na Rosomaku, m.in. obejmujących wzmocnienie ochrony przeciw minom i improwizowanym ładunkom wybuchowym. Swojego Rosomaka zaprezentowała również Huta Stalowa Wola. Pokazany został demonstrator wozu, wyposażony w moździerz automatyczny, opracowywany w ramach programu Rak.
A z naszej „działki” można było obejrzeć pełną ofertę HPE Holsters, od kabur skórzanych, przez wszelkie odmiany modułowych „kydex’ów” Fobus’a, nowe buty taktyczne Magnum, odzież i wyposażenie firmy Blackhawk! prezentowane przez nowego dystrybutora oraz oporządzenie Miwo Military z Lublińca. Serdecznie zapraszamy do obejrzenia galerii: |





